Roman Ćwiąkała
 

Pochodzi z dawnego województwa Tarnopolskiego- obecnie są to

tereny Ukrainy. W Karkonosze przyjechał razem ze swoją mamą,

babcią i siostrą, od których nauczył się sztuki haftowania i nie tylko.

Panu Romanowi nie obce jest także robienia na drutach i szydełku.

Jako 11-12 latek sprzedawał rodzinne rękodzieło na targowisku w Cieplicach, w późniejszychlatach w ogóle nie zajmował się haftem.

 

Do wykonywania misternie wyszywanych obrazków powrócił już na emeryturze. Wtedy właśnie stwierdził, że potrzebne mu jakieś zajęcie.

Ciekawostką jest, że do wykonania jednego z takich dzieł np. kanwy

z motywem kwiatowym, o wymiarach ok. 40-50cm potrzebne

aż 100 godzin pracy. Jest to zajęcie dla osób o anielskiej cierpliwości.

 

W pracach pana Romana zachwyca przede wszystkim różnorodność motywów i tematyki prac, a także staranność ich wykonania.

Tamborek i kanwę zabiera ze sobą praktycznie wszędzie i gdy tylko znajdzie chwilkę od razu zabiera się do pracy.

 

Inspiracje czerpie z tematycznych czasopism. Zdarza się, że jeden motyw wykonuje wiele razy na prośbę bliskich lub osób zainteresowanych posiadaniem identycznego dzieła. Jest tak dobry

w tym co robi, że ma nawet stałą grupę „ kursantek”, którym doradza w doborze materiałów i szkoli z technik haftowania.

 

Jest osobą bardzo rodzinną i uczynną. Na co dzień dogląda wnuków i spełnia się jako mąż, ojciec i dziadek.

 

 
Adam Stolicki

Adam  Stolicki- nauczyciel matematyki w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych nr 2 w Jeleniej Górze. Od kilku lat wykonuje kartonowe modele geometrycznych wielościanów, a dzięki wytrwałości i cierpliwości może pochwalić się całkiem pokaźną ich kolekcją. Wystawa „ Piękno Symetrii” i uzupełniona była multimedialną prezentacjąz użyciem programu komputerowego "great stella". 

Modele geometryczne przedstawiały cały szereg wielościanów m.in. foremne wielościany platońskie, foremne  niewypukłe wielościany Keplera Poinsota, półforemne wielościany archimedesowe, dualne wielościany Catalana,  wielościany jednorodne, a także z kompozycje wielościanów.  

Adam Stolicki ma nadzieję, że uda mu się zarazić kogoś swoją pasją.

-Będzie to trudne w czasach gdy mamy do dyspozycji tyle atrakcyjnych sposobów spędzania wolnego czasu – mówi.  Ale nie porzuca nadziei na znalezienie kogoś z podobnym hobby.  Chciałby też zwyczajnie zainteresować ludzi pięknem geometrii.

-Każdy może znaleźć tu  coś dla siebie, matematycy dojrzą fascynujące własności geometrii i może zastanowią się, co zyskujemy a co tracimy pracując wyłącznie pod kątem egzaminacyjnych testów. Majsterkowicze będą analizować użyte materiały: papier i klej. Artyści i esteci mogą krytykować formę modelu i dobór kolorów, a ci z zacięciem filozoficznym zapytają, czy wielościany są przez matematyków wymyślane, czy też istnieją od zawsze w platońskim świecie.

 
Joanna Adamczuk

 Pochodzi z Wałbrzycha. Jest absolwentką Politechniki Wrocławskiej, kierunek studiów- Budownictwo.

Od 1981 r. mieszka w Monachium, gdzie uczyła się malarstwa w prywatnych szkołach plastycznych. W latach 1991-1994 studiowała rysunek i malarstwo w Neue Kunstschule w Zurychu, w 1998 r. w Sommerakademie für Bildende Kunst w Hohenaschau. Od wielu lat jest związana z Sosnówką położoną u stop Karkonoszy, jak sama mówi- jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie. Prace prezentowała na wystawach w Polsce - w Jeleniej Górze, Karpaczu, Szklarskiej Porębie, także w Niemczech - w Monachium, w Irschenhausen oraz w Szwajcarii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech.

Prywatnie jest osobą niezwykle ciepłą, matką trójki dorosłych już dzieci, które cierpliwie pozują jej do portretów. Razem z mężem dzielą swoje życie pomiędzy malowniczą Sosnówką, miejscem spokoju i relaksu, a Monachium gdzie korzystają z uroków wielkomiejskiego stylu życia.

W latach młodości bardzo lubiła rysunek ołówkiem, często portretowała rodzinę i znajomych. Swoją przygodę z malarstwem zaczynała od akwareli. Później przyszedł czas na pastele i farby olejne. W każdej z technik malarskich odnajduje się niezwykle dobrze. Jest artystką dojrzałą, świadomą i pełną pozytywnego nastawienia do świata.

Wytrwale trenuje i rozwija swoje umiejętności. Wielokrotnie korzystała z warsztatów i plenerów malarskich. Ceni sobie sztukę Mistrzów, np. Salvadora Dali.

Prezentowana wystawa jest przekrojem przez twórczość artystki.

 

 
Jan Paweł II SANTO SUBITO
 

Wystawa inaugurująca obchody ROKU PAPIESKIEGO w Piechowicach.

Celem wystawy było pokazanie niepowtarzalnej postaci Jana Pawła II,

przez pryzmat kontaktów z mieszkańcami naszego miasta i regionu .

Wsparcia tej inicjatywie udzieliła liczna grupa mieszkańców Piechowic użyczając osobiste pamiątki związane z Ojcem Świętym, w tym zdjęcia z pielgrzymek i spotkań z Papieżem Polakiem, obrazy, książki, grawerowane szkła, czasopisma oraz wiele innych drobiazgów związanych z postacią Karola Wojtyły.

Podczas uroczystego otwarcia wystawy  ciekawie zaprezentowali się także inni artyści w utworach związanych  z osobą Jana Pawła II. Był to zespół „Szklarki”, który rozpoczął uroczystość utworem „Barka” oraz chór „Harfa” puentujący to wydarzenie utworem „Janie Pawle teraz przyjdź ”. Ks. proboszcz Ryszard Soroka, gość honorowy tego wydarzenia, w niezapomniany sposób wpisał się w to popołudnie wspominając chwile osobiście spędzone w towarzystwie Karola Wojtyły.

 

MATERIAŁY I PAMIĄTEI
NA POTRZEBY WYSTAWY
JAN PAWEŁ II-SANTO SUBITO PRZEKAZALI:

Krystyna Filuś
Irena Kojro
Regina Wojczal
Wanda Tomanik- Bailey
Krystyna Lichtańskiej
Włodzimierz Kraszewski
Józef Petrów
Lidia Hec
Halina i Jadwiga Pawnuk
Barbara i Michalina Słodkiewicz
Aleksandra Pierzchała
Romana Ćwiąkała
Danuta Polańska
Teresa Czajkowsa
Małgorzata Sztabińska
Barbara Szymańska
Halina i Eugeniusz Prokop
Stanisław Zając
i inni anonimowi ofiarodawcy

 

 
 I tak to się zaczęło...
 Wystawa grupy plastycznej osób dorosłych prowadzonej przez Emanuelę Czujowską .

 

Na wystawie znalazły się prace następujących osób:

 

Elżbieta Burzyńska

Dorota Zimna

Grażyna Zoldi

Tadeusz Janczyński

Alicja Janowska

Ewa Zając

 
ANDRZEJ WOŹNIAK- Moje malowanie

 

ANDRZEJ WOŹNIAK- Moje malowanie

ur. 1956 - architekt z wykształcenia, malarz z wyboru, mieszka i tworzy w Cieplicach - Jeleniej Górze. Studiował na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Już wtedy w wolnych chwilach wyjeżdżał w Polskę by ołówkiem, piórkiem lub akwarelą zapisywać swoje wrażenia z odwiedzanych miejsc. Po skończonych studiach w 1984 r. w zgodzie ze swoimi zainteresowaniami podjął pracę w Przedsiębiorstwie Konserwacji Zabytków (PKZ), w pracowni arch. Alicji Kopeć. Pracując ze wspaniałym zespołem przez ponad 3 lata rozwijał swoje zainteresowania zabytkami, ich ochroną i konserwacją. W tym okresie także dużo malował. Jego twórczość skierowała się w stronę surrealizmu. Pierwsza indywidualna wystawa – Wołów (lipiec 1989), potem Wrocław, następnie Łódź - gdzie były prezentowane surrealistyczne portrety. Po rezygnacji z pracy w PKZ-ach osiadł w pięknym miejscu na Malinniku w Cieplicach, tu sobie stworzył ukochane miejsce pracy i zajął się wyłącznie malarstwem. W połowie 1997 r. powstały szkice zamków Czocha, Chojnik, Bolków i Książ, było to związane z jakimś zamówieniem, a ponieważ spodobało mu się to co uchwycił, wykonał całą serię szkiców akwarelowych tych zamków. W tym też czasie podjął współpracę z Galerią BWA na zamku w Książu, gdzie sprzedawał swoje akwarele związane z tym zamkiem. Stał się także członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków – Polska Sztuka Użytkowa O/Wrocław. Do połowy 2001 r. powstały akwarele z cyklu Zamków Ziemi Jeleniogórskiej (obszar dawnego województwa jeleniogórskiego), po raz pierwszy prezentowane w 2002 r. we Wrocławiu, a w następnym roku w Jeleniej Górze.Rysuje i maluje ołówkiem, tuszem, węglem, pastelami, akwarelą, farbami olejnymi i akrylowymi. Nieustanne zamiłowanie do akwareli zaowocowało cyklem „Zamki Ziemi Jeleniogórskiej’’, oraz cyklem i albumem „Zamki i pałace Dolnego Śląska’’. Powstaje też nowy cykl akwarel -  „Nasze kościółki” Drugim ważnym fragmentem jego twórczości są portrety, karykatury oraz ogólnie obrazy inspirowane człowiekiem.

"

 
Halina Truszczyńska- malarstwo

Urodzona w Dzień Dziecka w Tarnobrzegu.
Przyjeżdżała w okolice Jeleniej Góry w młodości, żeby brać udział w plenerach malarskich. W Jeleniej Górze zachwyciły ją już przed laty pejzaże i piękno całej kotliny. Wyszła z mąż za jeleniogórzanina i zamieszkała tu na stałe w 1986r.
Od wczesnego dzieciństwa była aktywna i posiadała dużą wyobraźnię. Jako jedyna z całej rodziny wykazywała zdolności artystyczne, które do tej pory wykorzystuje realizując swoją pasję, jaką jest malarstwo.
W pewnym czasie dokształcała się i doskonaliła techniki malowania m.in. w jeleniogórskim „RELAKSIE”, a także pod okiem Mistrza- Pawła Trybalskiego.
Styl w jakim maluje Pan Paweł wywarł na niej ogromne wrażenie. Połączenie niezwykłej symboliki i metaforycznego znaczenia obrazów stara się wprowadzać do swoich dzieł, tak by przekazywały one coś więcej, aniżeli tworzyły tylko „ładny” obrazek. Pani Halina to kobieta wielu talentów. Z wykształcenia i zawodu jest matematykiem i informatykiem, z zamiłowania zaś maluje obrazy i czule pielęgnuje ogród. Początkowo tworzyła swoje dzieła farbami olejnymi, później „zaprzyjaźniła się” z farbami akrylowymi, które do teraz stale wykorzystuje w swojej twórczości.
Jest kobietą o niezwykłej wrażliwości, matką dwójki dzieci, kochającą żoną, osobą pełną ciepła i sympatii. Duże wrażenie robi fakt połączenia zdolności matematyczno - informatycznych w zestawieniu z artystyczną duszą i subtelnością naszej bohaterki. Wytrwale rozwija się twórczo i realizuje swoje pasje, o czym świadczy obecna, pierwsza w życiu Pani Haliny, wystawa jej dzieł w piechowickiej galerii „Cztery pory roku”.

H. TruszczyńskaH. TruszczyńskaH. Truszczyńska
H. TruszczyńskaH. TruszczyńskaH. Truszczyńska
H. TruszczyńskaH. TruszczyńskaH. Truszczyńska
H. TruszczyńskaH. TruszczyńskaH. Truszczyńska
H. TruszczyńskaH. TruszczyńskaH. Truszczyńska
H. TruszczyńskaH. TruszczyńskaH. Truszczyńska
H. TruszczyńskaH. Truszczyńska 

 
Kazimierz Pichlak- Himalajskie twarze

Znany jeleniogórski lekarz, pasjonat gór i fotografii, człowiek w żadnym wypadku nieprzeciętny. Dużo podróżuje do odległych zakątków świata i stąd tematyka wielu fotografii. Jest osobą otwartą na ludzi i nowe doświadczenia. Swoje spostrzeżenia na temat Świata i ludzi przelewa na papier lub przy pomocy obiektywu umieszcza na przepięknych fotografiach, które wprowadzają widza poza nieznane granice innych kultur i pejzaży.
Fotografował już w latach 80., kiedy jako lekarz brał udział w wyprawach do Afganistanu, Pakistanu, Tanzanii czy Nepalu. Owocem podróży, które najczęściej prowadziły go w ukochane od dzieciństwa góry, są wystawy. Ma już za sobą ekspozycje swoich fotografii zorganizowane m.in. w Jeleniej Górze, Lwówku Śląskim, Lubomierzu i wielu innych miejscach.
Pan Kazimierz jest osobą pełną dobrych emocji i entuzjazmu, którego często brakuje w dzisiejszym zaganianym Świecie...
Autor wierszy, którym towarzyszą zdjęcia. Liryków, kalamburów i zgrabnych dykteryjek pisanych w najróżniejszych okolicznościach.
Człowiek z duszą...
Błyskotliwy poeta oraz baczny obserwator otaczającego go świata, co znajduje odzwierciedlenie w pięknych, artystycznych fotografiach. Swoje prace prezentuje na wystawach w muzeach i galeriach regionu jeleniogórskiego. Kazimierz Pichlak z powodzeniem wydaje swoje tomiki wierszy, w jego dorobku znajdują się już tomiki poezji m.in.
 „Dedykacje”, ‘’Wierszydełka’’, ‘’Powroty’’, ‘’Zapis Międzyczasu’’.

K. PichlakK. PichlakK. Pichlak
K. PichlakK. PichlakK. Pichlak
K. PichlakK. PichlakK. Pichlak
K. PichlakK. PichlakK. Pichlak
K. PichlakK. PichlakK. Pichlak
K. PichlakK. PichlakK. Pichlak
K. PichlakK. Pichlak 

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 nast.  » koniec »»





design by www.treephoto.pl